Blue jeans, white shirt...walk into the room you know,you made my eyes burn...USA. XIX wiek. Levi Strauss. Czas na jeans! Bez wątpienia to materiał zajmujący najmniej miejsca w mojej szafie. Na palcach u jednej ręki mogę wyliczyć posiadaną przeze mnie ilość prawdziwego denimu. Pierwotnie stworzony z myślą o farmerach i górnikach. Dziś, stał się jednym z najchętniej kupowanych materiałów. Największą popularnością cieszy się ten w ciemnym kolorze, pierwotnie farbowany naturalnym barwnikiem Indygo. Najpopularniejszym z kolei krojem w dzisiejszych czasach (wśród kobiet) cieszą się dopasowane skinny jeans lub pożyczone rodem z szafy swojego faceta-boyfriend jeans. Wylansowane i zaprojektowane przez Leviego Straussa spodnie stały się zbawieniem dwóch ostatnich stuleci. Praktyka, uniwersalizm, wytrzymałość...czego chcieć więcej? Dziś skupiam się na jeansie. Zabrakło koszulki i zbędnych warstw. Let's get naked...
ZARA jeans | TOP SHOP scarf | YVES Saint Laurent belt | Storm London watch
MademoisellePoisson







