Czerń to klasyka sama w sobie dlatego dziś wcielam się w postać czarnej wdowy. Na co dzień jestem wielką zwolenniczką minimalizmu. Od lat wyznaję zasadę "mniej, znaczy więcej". Zwłaszcza mniej. Jednak nigdy nie stronię od dodatków i swój minimalizm uzupełniam odpowiednimi akcesoriami. W tym przypadku biżuteria na nieosłoniętym dekolcie, kolczyki oraz faworyzowany przeze mnie zegarek. Bazą do dzisiejszej stylizacji była czarna spódnica= dopasowana, ołówkowa, z wyższym stanem. Niezaprzeczalnie jeden z najbardziej trafionych zakupów jakiego kiedykolwiek dokonałam- to prawdziwa perełka z second handu za jedyne 5 złotych! Tego typu spódnica to bez wątpienia must have w szafie każdej eleganckiej kobiety. W połączeniu z braletem przypomina niekiedy sukienkę, a dzięki wycięciom topu i zestawieniu go w odpowiedni sposób ze spódnicą, stylizacja (choć z pozoru w połączeniu z grzeczną spódnicą) w ogóle nie przypomina tej ze szkolnej ławki. Ten krój spódnicy doskonale podkreśla atuty, a przy tym bez wątpienia dodaje seksapilu. W takiej stylizacji żaden mężczyzna nie pozostanie obojętny na kobiece wdzięki! Przedstawiam Wam mój autorski przepis na stylizację idealną na elegancką kolację przy świecach lub udaną randkę!
| SH skirt | OMGFASHION.COM bralet | OASAP neklace | DOROTHY PERKINS neklace | HandM earrings | STRADIVARIUS heels | Atmosphere clutch | STORM LONDON watch |
MademoisellePoisson
